18 grudnia 2015

Kotka-psotka

Wieczory dłużą nam się niemiłosiernie. Między zabawami, rysowaniem, malowaniem, czy układaniem puzzli znajdujemy również czas na zabawy z Klarą.
Nasza kotka robi się psotna. Przynajmniej wiem, że jest z nią wszystko w porządku ;)


Tylko dziś rano zdążyła zrzucić pranie z suszarki, wygrzebać ziemię z doniczki, podrapać fotel, zawisnąć na firanie i spaść z parapetu;p
Po upadku trochę się uspokoiła;)

Dziś wyszłam z Klarą na balkon. Oczywiście kot był w szelkach i na smyczy. Nie ma co ryzykować.
Niestety zapomniałam zrobić fotki, ale to nadrobię :)
Balkon to wstęp do dalszych spacerów. Staram się przyzwyczaić ją do dźwięków miasta. Klara, jak to kociak, jest ciekawska, jednak na początku uciekała słysząc nowe dźwięki.
Kiedy już zamknęłam drzwi usłyszałam proszące miauczenie, aby wyjść jeszcze raz.

Jak widać Klara urozmaica naszą codzienna rutynę. Kiedy nie śpi i nie broi to z ciekawością obserwuje to co robimy. Nie raz próbuje nam pomóc, bo przecież ona wie lepiej jak układać ubrania albo jak zamiatać podłogę wisząc na szczotce ;)

A w oczekiwaniu na powrót Męża, razem z córą zrobiłyśmy przepyszny sok jabłkowo-pomarańczowo-marchewkowy. Pyszności!


W rzeczywistości kolor jest bardziej intensywny, jednak moim telefonem zastępczym nic lepszego nie da się zrobić.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz!
Komentarze wulgarne i obraźliwe oraz nie związane z treścią wpisu zostaną usunięte jako spam.
Nie będę tolerować nieuzasadnionej agresji, jeśli takowa miałaby mieć miejsce, ani wobec mnie, ani wobec moich czytelników

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
http://tidd.ly/effc5b84