8 marca 2016

Święto Kociej Damy i jej prezenty

Właściwie dzisiejszy dzień mogłabym nazwać Dniem Kociej Kobiety. Klara otrzymała właściwie dwa prezenty: wolność (już nie musi nosić czerwonego kubraczka) i 12 saszetek karmy Royal Canin Instinctive.

Oczywiście Córa pomagała przy rozpakowywaniu;)

W kartonie znalazły się dwa opakowania karmy mokrej w saszetkach
oraz list z instrukcjami dotyczącymi testowania.

W każdym opakowaniu jest 6 saszetek każda po 85 g.

Radość Klary po zdjęciu kubraczka była przeogromna! Zaczęła skakać po ścianach, odbiła się od jednej i wylądowała na drugiej. Po prostu szał ciał! Nawet zaczęłam się bać, że zrobi sobie krzywdę, ale na szczęście się opamiętała. 
Niestety nie udokumentowałam tego wybuchu radości, chyba byłam w zbyt dużym szoku:)

A jak zareagowała na drugi prezent? Skoków już nie było, ale za to karma jej posmakowała.
Na początek dostała pół saszetki i zjadła ją ze smakiem.

Smakowało:)
Zapach jest właściwie miły dla nosa. Nie jest tak intensywny jak zapach karm marketowych. Kawałki mięsa (wg producenta plasterki) są odpowiednie dla kociąt, niezbyt duże. Pierwszy zniknął sosik, widocznie musiał jej najbardziej posmakować.

Po zjedzeniu były turlanka:)
Jeśli chodzi o skład to nigdzie nie znalazłam procentowej zawartości poszczególnych składników. Na stronie producenta niestety tez nie zamieszczono tej informacji. Szkoda.

Skład:
mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego
zboża
roślinne ekstrakty białkowe
produkty pochodzenia roślinnego
mleko i produkty pochodne mleka
oleje i tłuszcze
sole mineralne
drożdże
cukry

Dodatki (na 1 kg karmy):
Witamina D3
E1 (żelazo)
E5 (mangan)
E6 (cynk)

Składniki analityczne:
Białko surowe 12%
Oleje i tłuszcze surowe 4%
Popiół surowy 1,5%
Włókno surowe 0,6%
Wilgotność 79%


Klara na co dzień karmiona jest karmą bezzbożową, dlatego tą karmę potraktujemy jako przekąskę i urozmaicenie diety.
Podczas tego testowania mam przez 7 dni podawać kotu po jednej saszetce. Będę obserwować jej zachowanie i mam ocenić, czy karma jej smakuje. 



Dziś Klara była na kontroli. Pani weterynarz po obejrzeniu blizny stwierdziła, że wszystko pięknie wygląda. mamy jeszcze obserwować rankę. kolejna wizyta dopiero w lipcu.


Jeszcze tylko sierść musi odrosnąć na brzuszku i nie będzie śladów po operacji:)


Karmę mokrą RC Instinctive testujemy dzięki:


3 komentarze:

  1. Klara ma szwy rozpuszczalne czy nie?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, miała rozpuszczalne, wszystko ładnie sie zagoiło i nic nie trzeba było wyciągać;)

      Usuń
    2. To super, moje też takie mają :)
      Smacznego Klara :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz!
Komentarze wulgarne i obraźliwe oraz nie związane z treścią wpisu zostaną usunięte jako spam.
Nie będę tolerować nieuzasadnionej agresji, jeśli takowa miałaby mieć miejsce, ani wobec mnie, ani wobec moich czytelników

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...