17 kwietnia 2016

Balonowy strach

Witajcie!

Balony, baloniki.... Cieszą oko, lubią je dzieci, lubią je koty...




Wczoraj naprawdę się wystraszyłam. Głównym winowajcą tego był balon i nasza Klara.

Mój kot zjadł balona! I nie wiedziałabym o tym, gdyby go nie zwymiotowała.
Na szczęście skończyło się dobrze. Jednak wolę nie myśleć co by się mogło wydarzyć, gdyby balon został w jej brzuchu...
Klara normalnie się zachowuje, bawi się i je. Mruczy z zadowoleniem kiedy obok mnie leży.

Nie wiem kiedy doszło do konsumpcji tego balona, jednak od razu sprawdziłam czy jeszcze nie ma gdzieś jego kawałków. Mam nadzieję, że nigdzie go sobie nie schowała.

Niestety tak to z naszymi kotkami jest, że ciekawość może być zgubna.
Mam nadzieję, że taka sytuacja już się nie powtórzy.


2 komentarze:

  1. Najważniejsze, że dobrze się skończyło. Mój kocurek też lubi zjadać rzeczy absolutnie do jedzenia nieprzeznaczone, gumki, nitki... nie zliczę, ile razy w ostatniej chwili dosłownie wyrywałam mu je z gardła. Obecnie jestem bardzo przeczulona na tym punkcie i żaden mały element nie ma prawa przewracać się w kocim zasięgu, ryzyko jest zbyt duże.
    Oby to był tylko jednorazowy wybryk Klarci i więcej taki rzeczy nie podjadała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również mam taką nadzieję. Sama również ciągle sprawdzam, czy nie znajdują się w zasięgu Klary przedmioty, które mogłaby zjeść. Z Córką takich problemów nie miałam i nie mam, więc Klara nadrabia;)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz!
Komentarze wulgarne i obraźliwe oraz nie związane z treścią wpisu zostaną usunięte jako spam.
Nie będę tolerować nieuzasadnionej agresji, jeśli takowa miałaby mieć miejsce, ani wobec mnie, ani wobec moich czytelników

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
http://tidd.ly/effc5b84