11 października 2016

Jest dobrze

Pomimo kilkudniowej głodówki, Klara pogardziła karmą zalecona przez weterynarza. No cóż, panienka ma swoje wymagania. Na szczęście mamy jeszcze zapas jej ulubionej karmy 
Zaczęliśmy stopniowe rozkarmianie już w piątek. Teraz dostaje już swoją karmę.
Myślała chyba, że już zostaniemy przy kurczaku, bo troszkę marudziła na "zwykłą" karmę.




W sobotę byliśmy na ostatniej wizycie. Na szczęście Klara zaczęła pełnowymiarowo korzystać z kuwety i lewatywa nie była potrzebna. Poza tym zachowuje się jak zwykle - biega, bawi się, drapie i dokazuje.

Niestety nadal szuka problemów - już kilkukrotnie została przyłapana przeze mnie i przez męża na próbie zjadania różnych nieodpowiednich rzeczy. Znalazła pióro, a może sama je schowała i teraz wyjęła i toczyliśmy walkę, aby je jej odebrać. Na balkonie próbowała zjeść jakiś patyk i jakieś inne rzeczy przytargane przez wiatr. 

Mimo jej dziwnych upodobań, mam nadzieję, że już nie będzie miała żadnych problemów zdrowotnych. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz!
Komentarze wulgarne i obraźliwe oraz nie związane z treścią wpisu zostaną usunięte jako spam.
Nie będę tolerować nieuzasadnionej agresji, jeśli takowa miałaby mieć miejsce, ani wobec mnie, ani wobec moich czytelników

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...